 |
| Ogólny plan Pasadeny |
Niech będzie jak w domu
Gracze po długiej tułaczce, okraszonej pustostanami, zniszczonymi trakcjami rozsianymi wzdłuż drogi, dotarli do celu - do Posterunku. Stworzyłem swój własny "oddział/filię". Zależało mi na tym, by postacie poczuły się jak w domu. By rozważyły pozostanie i wzajemną współpracę z dowództwem. Skusiłem nowoczesną technologią, manufakturami. Postanowiłem, że nie będzie im niczego brakować, a oficerowie służą pełnym wsparciem. Przygotują do misji, zapewnią sprzęt, medpaki. Codzienne, wspólne i bezpłatne posiłki w kantynie Pasadeny (tak ochrzciłem miejscówkę). Żyć, nie umierać. No właśnie.
Za każdym razem wyraźnie akcentowałem graczom, że posiłki są wzbogacane o "witaminki". Używałem przeróżnych słów, przerysowywałem efekty, mające naprowadzać na wartość tego posiłku. W związku z tym, że gramy na mechanice Fate, zapewniłem graczom realną premię w aspekcie. Niech mają. Niech... mają.
Wpadłem na pomysł, że specyfik zwany przez żołnierzy "Falcon Heavy" będzie wyostrzać zmysły (aspekt: Wyostrzone zmysły / Sokole Oko).
ponieważ mam Sokole Oko, wywołuję aspekt gdy:
● celuję do wroga,
● wypatruję w otoczeniu,
● muszę szybko znaleźć drobny szczegół,
● staram się wypatrzeć ukryte postaci,
● zadeklarować, że pokonam dystans, przeszkodę (typu przepaść), która wydaje się nie do pokonania,
jeden z graczy wpadł na pomysł, że wymuszenia mogą następować gdy:
● próbuję się powstrzymać, by nie spojrzeć.
Niech zaczną się problemy...
Jeżeli do tej pory nic ich nie zaniepokoiło - darmowe posiłki, amunicja czy paliwo w tym ponurym świecie - czas rozpocząć zabawę. Pozwól graczom wykonać kilka misji, przypodobać się Pasadenie. Niech gracze stworzą szklarnię własnego projektu, pomogą technikom przy prototypowym pancerzu wspomagającym. Wykonają kilka zleceń, usprawnią zabezpieczenia, przeprowadzą zwiad na motocyklach. Niech dowództwo uzna ich usługi są wartościowe - wspomniane witaminki w tym czasie nie będą próżnować - zadomowią się w organizmach bohaterów na dobre. Okażą się silnie uzależniające, a odstawienie ich: niebezpieczne. Dla zaostrzenia mechanizmu, kara mogłaby subtelnie narastać z dnia na dzień. Mechanikowi trzęsą się póki co łapy, drużynowy assasin nie jest w stanie napiąć cięciwy. Każdy poranek to pogłębiają się frustracja po nieprzespanej nocy. Coraz częściej umysł zasnuwa nieprzyjemna mgiełka nawet w czasie największych skoków amplitudy adrenaliny. Generalnie można spokojnie zaostrzać stan. Problemy z mową, przez co postaci nie mogą się pożalić zewnętrzu to dobry pomysł.
Kiedy wprowadzić powyższy motyw? Ja miałem na to dwa pomysły: